Często mówi się, że wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć. I niestety dla metalheadów, Hellfest nie jest wyjątkiem. W niedzielę 22 czerwca 2025 roku zakończyła się 18. edycja festiwalu, a ostatni dzień był więcej niż satysfakcjonujący. Oczywiście większość twarzy była zmęczona. Ale inni wydawali się być w lepszej formie niż pierwszego dnia, zdeterminowani, aby jak najlepiej wykorzystać ostatni dzień, który obejmował występy Linkin Park, Kylesa i oczywiście Shaârghot i jego absolutnie transcendentny set!




1/10
Sprytna mieszanka sludge'u, hard rocka i thrash metalu, serwowana przez młode trio zdeterminowane, by pokazać na co je stać. Tym właśnie zostali uraczeni wcześnie wstający w niedzielny poranek na Mainstage 1. Zaplanowany po raz pierwszy na Hellfest, Bastardane przyciągnął wielu festiwalowiczów zaciekawionych usłyszeniem tego zespołu na żywo, w skład którego wchodzi Castor Hetfield, syn Jamesa Hetfielda z Metalliki. Młody artysta, który jest zarówno perkusistą, jak i wokalistą, zaimponował swoją swobodą i głosem, który momentami przypominał głos jego ojca z początków jego kariery.




2/10
Blood Command, skandynawskie deathpop punkowe combo, przejęło Mainstage 2, budząc ostatnich festiwalowiczów wciąż drzemiących na trawie. Napędzani głosem Nikki Brumen, nieco żywiołowej australijskiej wokalistki o niespożytej energii, Blood Command dali początek kilku porannym circle pitom.




3/10
Inny styl, inna scena (Świątynia) z Unto Others. Pochodzący prosto z Oregonu w USA kwartet oczarował nas swoim gotyckim heavy metalem, zmierzającym momentami w stronę new wave. Pokochaliśmy głęboki głos wokalisty Gabriela Franco i mroczną atmosferę zespołu. Skuteczne i porywające!




4/10
Minęły już długie kolejki do wejścia do The Sanctuary. Ostatniego dnia festiwalu publiczność nie spieszy się już z zakupem gadżetów Hellfest. Nic dziwnego: wszystko (lub prawie wszystko) zostało wyprzedane. Po raz kolejny Hellfest dokonał wielkiego zamachu stanu, wyprzedając wszystkie koszulki, bluzy i naszywki z logo 2025.
Głęboko urzekający i hipnotyzujący. Messa zapewniła porywający set w Valley w niedzielne popołudnie. Trzeba przyznać, że ten włoski zespół, grający progresywny doom, może liczyć na wysublimowany głos swojej wokalistki Sary. Choć na żywo członkowie Messa nie byli zbyt ekspresyjni, udało im się przenieść nas w mroczną, ponurą atmosferę.




6/10
Jeśli kiedykolwiek był koncert, którego nie można było przegapić w niedzielę, to był właśnie ten! Shaârghot i ich cyberpunkowy wszechświat dosłownie wywrócili Świątynię do góry nogami. W namiocie było tak wielu fanów, że ciężko było się odnaleźć. Ale publiczność wiedziała: Shaârghot to jeden z tych zespołów, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu, ponieważ ich występy sceniczne są tak monstrualne i niesamowite.




7/10
I furia była tam po raz kolejny. Francuski zespół zaprezentował bardzo mocny i oszałamiający set, dzięki swoim indus metalowym utworom i przepełniającej ich energii, która była szczególnie zaraźliwa. Ale Shaârghot to także wizualny szok z ich pomalowanymi na czarno ciałami i postapokaliptycznymi strojami. Nic dziwnego, że slamy zaczęły się już od pierwszego utworu i trwały aż do ostatniego, dając słynnym challengerom nie lada wyzwanie, ponieważ to oni byli odpowiedzialni za witanie festiwalowiczów po swoich slamach. Brawo dla nich!




8/10
W niedzielne popołudnie przed Valley zebrało się mnóstwo ludzi, by być świadkami zwycięskiego powrotu Kylesy. Była to szansa na (ponowne) odkrycie tego znakomitego zespołu z Savannah, prowadzonego przez Laurę Pleasants i Phillipa Cope'a, i ich rozdzierającego uszy sludge'u.




9/10
Fani Linkin Park byli przerażeni. Po tym, jak amerykański zespół został zmuszony do odwołania swojego występu w Szwajcarii 20 czerwca z powodu problemów zdrowotnych, festiwalowicze obawiali się najgorszego w związku z jego występem na francuskim festiwalu. Mike Shinoda, Emily Armstrong i reszta zespołu pojawili się jednak w Clisson w niedzielny wieczór, by zakończyć imprezę zgodnie z planem. Pomimo kilku długich odcinków między utworami i niektórych utworów nieco mniej wyrazistych niż inne, Linkin Park wciąż zdołał uwieść uszy pewnej liczby widzów, czasami wywołując kilka debat w tłumie. Zestaw zawierał kilka starych dobrych hitów, takich jak "In the End " i "Numb ", a także nowe utwory, które już stały się hitami dla wielu, takie jak "The Emptiness Machine " i "Heavy is the Crown ", dwa utwory, które pokazują siłę wokalną nowego wokalisty.




10/10
Tuż po koncercie Linkin Park ogłoszono niespodziankę. Po edycji 2024 bez fajerwerków, fajerwerki Hellfest powróciły w niedzielny wieczór, ku naszej radości. Było to odpowiednie zwieńczenie edycji 2025, która przez cztery dni gościła 280 000 osób! Po raz kolejny Hellfest dostarczył nam niezapomnianych chwil. Zapamiętamy upał, ale przede wszystkim muzyczne odkrycia i faworytów, którzy tak bardzo nas zachwycili!
Przegapiłeś już Hellfest? Dobra wiadomość jest taka, że francuski festiwal ogłasza swój powrót do Clisson w 2026 roku!
Hellfest 2027: czterodniowe karnety w sprzedaży we wtorek 7 lipca
Podczas gdy edycja 2026 dopiero się nie zaczęła, Hellfest już zapowiada swój powrót do Clisson w dniach 17–20 czerwca 2027 r. z edycją specjalną. A to dlatego, że festiwal będzie świętował 20. rocznicę! I organizatorzy imprezy już ujawnili datę uruchomienia sprzedaży całorocznych karnetów 4-dniowych na edycję 2027. Do zapamiętania: bilety na 20. edycję Hellfesta trafią do sprzedaży we wtorek 7 lipca 2026 o godz. 13:00 na oficjalnej stronie festiwalu. [Czytaj więcej]
Miejsce
Strona internetowa Hellfest
Rue du Champ Louet
44190 Clisson
Ceny
Darmowy
Oficjalna strona
hellfest.fr







Hellfest 2027: czterodniowe karnety w sprzedaży we wtorek 7 lipca