Jimmy Cliff, pionier i międzynarodowa ikona reggae, odszedł w poniedziałek w wieku 81 lat. Urodzony jako James Chambers w 1944 roku w Somerton na Jamajce, artysta był jednym z pierwszych, którzy rozsławili ten gatunek muzyczny daleko poza wybrzeżami Karaibów. Od„Many Rivers to Cross” po„Reggae Night”, poprzez swoją kultową rolę w filmie The Harder They Come, Jimmy Cliff wywarł wpływ na kilka pokoleń melomanów. O jego śmierci poinformowała żona Latifa Chambers, która podziękowała wszystkim, którzy towarzyszyli piosenkarzowi podczas jego kariery, a także fanom z całego świata.
Jimmy Cliff odniósł sukces już w 1969 roku dzięki reggae „Wonderful World, Beautiful People”, a następnie utworowi „Many Rivers to Cross”. Ten ostatni, później nagrany przez Joe Cockera, stał się ponadpokoleniowym klasykiem. Jednak dopiero w 1972 roku artysta osiągnął światową sławę. Zagrał wówczas główną rolę w filmie The Harder They Come, kultowym filmie fabularnym, który odegrał decydującą rolę w popularyzacji reggae w Europie i Stanach Zjednoczonych. Ścieżka dźwiękowa, na której znalazły się takie kultowe utwory jak „Sitting in Limbo” i tytułowa piosenka, pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się albumów reggae na świecie.
Jimmy Cliff otworzył drogę innym jamajskim legendom, w tym Bobowi Marleyowi. Stał się jednym z pierwszych artystów z wyspy, którzy podpisali kontrakt z dużą międzynarodową wytwórnią płytową. W latach 80. jego kariera nabrała bardziej komercyjnego charakteru. W 1983 roku nagrał wielki przebój„Reggae Night”, współkomponowany i wyprodukowany przez La Toyę Jackson. Kilka lat później śpiewał chórki na albumie Dirty Work zespołu Rolling Stones. Lata 90. to połączenie kina i muzyki: jego cover utworu „I Can See Clearly Now” do filmu Rasta Rockett z 1992 roku stał się światowym hitem, zajmując pierwsze miejsce na liście Top 50 we Francji. W 1994 roku nagrał również utwór„Hakuna Matata” do filmu Król Lew, a w tym samym roku zaśpiewał wraz z Bernardem Lavilliersem w utworze„Melody Tempo Harmony”.
Za swój wkład w muzykę został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame w 2010 roku, co stanowi najwyższe wyróżnienie dla tego wszechstronnego artysty, który zasłynął również jako aktor i kompozytor. Bardzo popularny we Francji, Jimmy Cliff sprzedał tam trzy miliony płyt. Wciąż aktywny artysta jamajski wydał swój ostatni album „Refugees” w 2022 roku. Do ostatniego tchnienia pozostał wierny swojej muzyce i publiczności, występując na scenach całego świata.
Jimmy Cliff zmarł w wyniku zapalenia płuc, które nastąpiło po ataku. Jego żona Latifa Chambers podzieliła się tą informacją w mediach społecznościowych, dziękując również personelowi medycznemu za wsparcie w tym trudnym okresie.
Jimmy Cliff miał 81 lat w chwili śmierci. Urodzony 30 lipca 1944 roku, artysta miał za sobą ponad sześć dekad kariery muzycznej.
W swoim pożegnalnym przesłaniu Latifa Chambers podkreśliła, jak wielką siłą dla artysty było wsparcie fanów przez całą jego karierę. „Głęboko doceniał każdy przejaw miłości” – napisała. Dla milionów fanów na całym świecie potężny i jasny głos Jimmy'ego Cliffa pozostanie symbolem głębokiego, uniwersalnego reggae, niosącego nadzieję i wytrwałość. Jako zaangażowany artysta, humanista i budowniczy mostów między kulturami, zainspirował pokolenia muzyków, od reggae po rock i soul. Krótko mówiąc, zamyka się rozdział w historii muzyki jamajskiej, ale dziedzictwo Jimmy'ego Cliffa pozostanie wieczne.
Ta strona może zawierać elementy wspomagane przez SI, więcej informacji tutaj.
Zalecany wiek
Dla wszystkich















