W Paryżu masz dwa sposoby na zakończenie kolacji. Pierwszy: zapłacić rachunek, założyć płaszcz i wyjść. Drugi — bez wątpienia ten bardziej paryski — to przedłużyć wieczór, pozwolić nocnym zaskoczeniom na niespodziankę, znaleźć miejsce, gdzie energia nie gaśnie. I to często właśnie tam zaczynają się najbardziej pamiętne noce. Bo gdy talerze znikają ze stołu, a rozmowy nabierają tempa, niektóre miejsca oferują niecodzienny ciąg wieczoru: kluby gier. Oto trzy adresy, gdzie paryska noc tętni inaczej.