Trzeci dzień Rock en Seine w tym piątek 28 sierpnia 2026 roku. Zanim festiwal zakończy się w tę niedzielę występem Brytyjczyków The Cure, francuski festiwal postanowił uraczyć nas solidną dawką rocka za sprawą Nick Cave i jego wiernych Bad Seeds, zaplanowanych na dużej scenie na ten piątkowy wieczór. Ale zanim opowiemy o tym wyjątkowo energetycznym show, wracamy do kilku smakowitych momentów muzycznych z trzeciego dnia Rock en Seine na Domaine national de Saint-Cloud.
W ten piątek, na kilka godzin przed długo wyczekiwanym występem Nick Cave and the Bad Seeds, zaczynamy dzień od uważnego posłuchania szkockiej formacji Biffy Clyro!
To już ponad 30 lat, odkąd Simon Neil i jego ekipa serwują swój rock alternatywny po całym świecie. Ten piątek Szkoci pojawili się w Domaine national de Saint-Cloud, by promować najnowszy jak dotąd album, zatytułowany "Futique". Jednak Biffy Clyro nie ograniczyło się do grania najnowszych utworów. Zespół nie krył radości z zagrania także kilku starszych przebojów, które wciąż brzmią świetnie na żywo, na przykład "Bubbles" i "Many of Horror", pochodzących z płyty "Only Revolutions", piątego albumu szkockiej formacji i prawdziwego komercyjnego sukcesu.
Na żywo energia faktycznie jest obecna, napędzana przez uśmiechniętego Simon Neil, dumnie eksponującego swoją tatuażowaną klatkę. Alchemia z jego acólitami - bracia bliźniacy Ben i James Johnston (odpowiednio perkusista i basista) - też jest wyczuwalna. W efekcie Biffy Clyro zaprezentowało festiwalowiczom ładny, 50-minutowy set, czysty i z pewnością porywający!
Zmiana nastroju i stylu z Sparks! Ten duet, założony w 1968 roku przez braci Ron i Russell Mael - odpowiednio 81 i 77 lat - wniósł prawdziwy oddech świeżości i radości do piątkowego line-upu. Całkowicie ubrany na różowo, aż po buty, ekscentryczny Russell szeroko się uśmiecha, doskonale wcielając w życie klasyczną dynamikę pop. Z kolei jego brat - rozpoznawalny po rygorystycznym stylu, okularach, włosach zaczesanych do tyłu i bardzo cienkim wąsie - nie opuszcza uśmiechu i pozostaje całkowicie nieruchomy, siedząc za syntezatorem. Ten absurdalny, teatralny kontrast właśnie stanowi znak rozpoznawczy Sparks. Tożsamość, którą od ponad 55 lat obaj bracia pielęgnują z wielkim powodzeniem.
W piątkowe popołudnie Sparks oczarowało i zachwyciło ogromną część festiwalowej publiczności. Gdy większość ciała zaczęła tańczyć przy przebojach „The Number One Song in Heaven” i „This Town Ain't Big Enough for Both of Us”, inni nie mogli powstrzymać uśmiechu, obserwując jak Ron tańczy w sposób absurdalny razem ze swoim bratem przy „Let's Get Funky”. Odrobina szaleństwa, która w tych niepewnych czasach robi dużo dobrego.
Szkocja miała w piątek 28 sierpnia na Rock En Seine silną reprezentację. Po Biffy Clyro nadszedł czas na Franz Ferdinand. Zespół prowadzony przez Alex Kapranos wydał swój najnowszy studyjny album, "The Human Fear", w styczniu 2025. Grupa skorzystała więc z wizyty w Domaine national de Saint-Cloud, by na żywo zaprezentować kilka utworów z tej płyty, w tym znakomite "Night or Day". Ale Franz Ferdinand nie zapomniał także przenieść nas w przeszłość i zagrać mnóstwo swoich wcześniejszych hitów, takich jak "Do You Want To", "Walk Away", "Michael", "No You Girls", "Take Me Out", "This Fire" oraz nie zapomina o "40'", dedykowanym Sparks, który pojawił się na tej samej scenie godzinę wcześniej.
Na scenie Alex Kapranos wykonuje charakterystyczne szeroko rozstawione skoki nóg — jedno z ikonowych ujęć lidera Franz Ferdinand. Pełen energii wokalista i gitarzysta szkockiego zespołu z łatwością porwał publiczność, co zaowocowało bezbłędnym i szczególnie udanym setem!
Jeszcze nie minęła 22:00, a tłum gromadzi się przed Główną Sceną, by zobaczyć wyczekiwany set jednego z headlinerów trzeciego dnia: Nick Cave & The Bad Seeds. Ostatni raz ten australijski artyście pojawił się na Domaine national de Saint-Cloud w 2022 roku. Tamten występ na długo zapadł w pamięć. Dlatego w ten piątkowy wieczór wielu liczy na powtórkę tego muzycznego momentu o ogromnej intensywności, zwłaszcza że ten koncert Nick Cave & The Bad Seeds w Rock en Seine jest ostatnim w ich letniej trasie. Oczekuje się więc Nicka Cave’a w znakomitej formie. I nie zawiedliśmy.
Jak to ma w zwyczaju, mroczny dandy australijski o barytonowym głosie nie zwleka z wejściem w kontakt z publicznością, chwytając wszystkie wyciągnięte dłonie i nie wahając się deptać po dłoniach widowni, co wywołuje całkowite porozumienie między nim a fanami. Hiperaktywny, bestia sceniczna Nick Cave nie potrafi usiedzieć w miejscu, przemieszcza się z fortepianu na fosę z ogromnym zapałem. Jego długoletni wspólnik, Warren Ellis, również w doskonałej formie, prezentuje na scenie postawę wulkaniczną i szaleńczą.
Również w towarzystwie chórzystów na potrzeby tego występu, Nick Cave & The Bad Seeds nie dali publiczności ani na chwilę oddechu, serwując mocne momenty rockowe, jak na utworach "Tupelo", "Get Ready for Love", "Train Long-Suffering" i "Jubilee Street", a także inne, równie poruszające fragmenty, zwłaszcza na "Joy", "Henry Lee" oraz "Into My Arms", wykonywanym na zakończenie koncertu, solo na pianinie. Po raz kolejny Nick Cave & The Bad Seeds udowodnili, że potrafią usatysfakcjonować publiczność, serwując set zarówno potężny, jak i wrażliwy, prowadzony przez ogromnego artystę, który wciąż potrafi elektryzować tłumy.
Nie zapominamy o szalonym, teatralnym secie Peaches. Feministyczna ikona, filar sceny electroclash, nie wahała się dać się ponieść tłumowi i przenieść na drugą stronę fosy, tuż obok konsoli dźwiękowej. Dająca wyzwalający występ, utrzymany w kilku ekstrawaganckich strojach, teatralnym makijażu i ultra prowokujących pozach, Peaches uraczyła część festiwalowiczów tańcem i dostarczyła im dawkę radości kilkoma numerami, tuż przed zakończeniem trzeciego dnia.
Kontynuacja Rock en Seine czeka na was w tę sobotę 29 sierpnia, w programie australijscy Amyl and the Sniffers, francuscy Landmvrks, a także Amerykanie Turnstile i Deftones.



Rock en Seine 2026: pełny plan na każdy dzień i godziny koncertów
Rock en Seine wraca w tym tygodniu na Domaine national de Saint-Cloud! Ten paryski festiwal zaprasza na pięć dni muzyki i festynów, które odbędą się w środę 26, czwartek 27, piątek 28, sobotę 29 i niedzielę 30 sierpnia 2026 roku. W programie? The Cure, Nick Cave & The Bad Seeds i Tyler, The Creator, a także Deftones, Turnstile, Franz Ferdinand czy Sparks, Kompromat, Clipse, Mogwai, Wolf Alice, Peaches i Lykke Li... Nowe wydanie zapowiada się wyjątkowo ekscytująco! Oto zatem kompletna rozpiska na każdy dzień oraz godziny koncertów! [Czytaj więcej]
Miejsce
Domaine national de Saint-Cloud
1 Avenue de la Grille d'Honneur
92210 Saint Cloud
Planowanie trasy
Dostęp
Metro: Linia 10 pętla Boulogne-Pont de St-Cloud, Tramwaj: T2 [Pont de Bezons-Porte de Versailles], przystanek Parc de St-Cloud Autobus: Linie 52, 72, 126, 175, 460, 467, przystanek Parc de St-Cloud Linia 160 pętla Pont de St-Cloud-Albert Kahn Linia 260 przystanek Rhin et Danube-Musée Albert Kahn
Oficjalna strona
www.rockenseine.com







































