Paryż drży, gdy miesiąc dobiega końca. Według Météo-Paris, prawdopodobnie pobijemy dziesięcioletni rekord. Obserwowane są wyjątkowo niskie temperatury, do tego stopnia, że już teraz mówi się o jednym z najchłodniejszych okresów w historii o tej porze roku.
W niektóre dni temperatura ledwo przekraczała 15°C, podczas gdy średnia dla końca września w Paryżu wynosiła około 19-20°C. Wynik: różnica -5°C w oczekiwanych temperaturach, co jest nie lada wyczynem! Jeśli ten trend się utrzyma, koniec września może zapisać się w annałach historii meteorologii jako jeden z najchłodniejszych od czasu, gdy po raz pierwszy odnotowano temperatury w Montsouris.
Wyjaśnienie jest dość proste: niewielki podmuch polarnego powietrza przybył z północnej Europy. W połączeniu z często czystym niebem w nocy i bardzo spokojnym wiatrem, stwarza to idealne warunki do spadku rtęci we wczesnych godzinach porannych... i niezbyt dużego wzrostu po południu.
W skrócie: brak chmur + brak wiatru = brak ciepła.
Tak, i to nie tylko trochę. To nie tylko przelotne ochłodzenie: kilka kolejnych dni z temperaturami poniżej normy jest tym, czego potrzeba, aby pobić stare rekordy, a dokładnie to mamy w tym tygodniu.
Météo-Paris ogłosiło nawet, że rekord najniższej maksymalnej temperatury na koniec września może zostać pobity. Dla przypomnienia, rekordy te obejmują okres od 20 do 30 września i nie zostały pobite od dziesięcioleci.
Na krótką metę? Załóż kolejną warstwę. Szalik nie jest już modnym dodatkiem, to konieczność. A chłodne poranki prawdopodobnie utrzymają się jeszcze przez kilka dni.
W dłuższej perspektywie? Jest to przypomnienie, że jesień nie czeka do 1 października, aby nadejść, i że nawet przy globalnym ociepleniu, lokalne zimne trzaski wciąż są z nami.
Ta strona może zawierać elementy wspomagane przez SI, więcej informacji tutaj.















