Thor: Miłość i grom, czwarty film poświęcony bogu piorunów w uniwersum Marvel, nadawany w TF1 w czwartek 30 lipca 2026 o godz. 21:10. Wyreżyserowany przez Taika Waititi, ten nowy odcinek łączy Chris Hemsworth, Natalie Portman, Christian Bale i Tessa Thompson.
Po utracie oka, rodziny, planety i wielu bliskich, a także po wpadnięciu w depresję i udział w starciu z Thanosem, Thor próbuje odnaleźć odrobinę spokoju. Jego plan przejścia na emeryturę jednak zostaje przerwany przez przybycie Gorra Zabójcy Bogów, przeciwnika zdeterminowanego, by wyeliminować wszystkie bogi w wszechświecie.
Podczas gdy w końcu próbuje odciąć się od wydarzeń z Avengers: Endgame, Thor pragnie spokojniejszego życia. Lecz spokój nie trwa długo: Gorr Zabójca Bogów, człowiek zdeterminowany, by wymazać wszystkie bogi z wszechświata, zagraża równowadze kosmosu. Aby stanąć mu naprzeciw, bóg Piorunów łączy siły z Valkyrią, Korgiem i Strażnikami Galaktyki, a także Jane Foster, swoją dawną partnerką, która teraz włada młotem Mjolnir jako Mighty Thor.
Kinowa premiera we Francji w 2022 roku, Thor: Love and Thunder kontynuuje ewolucję bohatera wykreowanego przez Taikę Waititiego w Thor: Ragnarok. Reżyser łączy kosmiczne przygody, absurdalny humor, romans i widowiskowe sceny akcji, jednocześnie rozwijając relację między Thorem a Jane Foster i wprowadzając do obsady Chrystiana Bale’a w roli groźnego Gorra.
Nasza opinia o Thor: Love and Thunder
Na początek warto to zaznaczyć: Thor to pierwszy superbohater z uniwersum Marvela, który ma czwarte solo. Czy to jednak dobry film?
Thor: Love and Thunder to komedia z nerwem, dynamiczny ruch i porywająca ścieżka dźwiękowa. Film nie bierze siebie na serio i doprowadza humor absurdalny do granic, czasem prezentując Thora jako lekko naiwnego. Taika Waititi dalej dekonstruuje schematy superbohatera w natarczywej muskulaturze, nadając swoim postaciom cień ożywczy.
Thor staje się bardziej ludzki, osłabiony próbami, które przeszedł w poprzednich epizodach. Szuka nowego celu w życiu i staje się bardzo poruszający, choć film nadal ukrywa tę wrażliwość za ścianą żartów. Antagonista tej historii również jest interesujący, z zrozumiałymi motywacjami, uzasadnionymi, choć jego czyny są zdecydowanie kryminalnie naganne. Podoba nam się jego design i zachrypiony aura, który przywołuje nam dziecięce wspomnienia o strachu przed koszmarem dzieciństwa.
Chociaż humor dominuje na ekranie, nie hamuje to scen akcji, które pozostają epickie i zachwycają mistrzowską oprawą wizualną.
Szczególnie cieszą nowe światy, w które Marvel zdaje się chcieć wkroczyć. Bez spoilerów powiemy tylko, że wszechświat się powiększa, a prezentowane postaci i możliwości brzmią kusząco...
Wreszcie, kolejny plus: nie trzeba oglądać całej serii nowych seriali ani najnowszych filmów Marvela, by zrozumieć ten odcinek. Thor: Love and Thunder kontynuuje historię bezpośrednio po wydarzeniach z Endgame.
Ta emisja w pierwszej części wieczoru pozwala ponownie obejrzeć czwarty film z serii o Thorze, w którym powrót Jane Foster odgrywa kluczową rolę w zestawieniu z konfrontacją z Gorem Bogobójcą.
Aby pójść o krok dalej, zapraszamy również do naszej selekcji filmów, seriali i programów do obejrzenia w telewizji w tym tygodniu, naszego przewodnika premier na wszystkich platformach oraz dzisiejszego wyboru Co oglądać dziś w streamingu.















