Reprezentacja Francji zamyka fazę grupową Coupe du monde 2026 własnym, najtrudniejszym testem. W piątek 26 czerwca Les Bleus zmierzą się z Norwegią na MetLife Stadium w Nowym Jorku. Po Senegal i Iraku, to trzeci mecz Grupie I zapowiada się kluczowo, bo wyłoni pierwsze miejsce w grupie i da teoretycznie łatwiejszą drogę w 1/8 finału.
W przeciwieństwie do Iraku, Norwegia to znany rywal Trójkolorowych, choć ostatnie pojedynki zdarzają się rzadko. W meczu towarzyskim ostatni pojedynek zakończył się wysokim zwycięstwem Francuzów (4:0) na Stade de France tuż przed Mundialem 2014.
To spotkanie symbolizuje powrót na szczyt między kadrą Francji a norweską generacją, prowadzaną przez gwiazdy światowej klasy, w tym Erling Haaland. Została pewnie zakwalifikowana do europejskiej strefy, Norwegia nie jest już tylko fizycznym outsiderem, lecz groźny ofensywnie zespół.
Zgodnie z zasadą rozgrywek, zajęcie pierwszego miejsca w grupie pozwala uniknąć ciężkiego rywala już w 1/8 finału, więc Didier Deschamps będzie musiał skompletować swoją wyjściową jedenastkę, by przeciwstawić się skandynawskiej sile.
Na zakończenie rywalizacji w grupie Trójkolorowi wracają na boisko w Nowym Jorku i na klasyczną porę dla francuskiej publiczności, piątek 26 czerwca 2026 o 21:00. Bez niespodzianek, mecz będzie transmitowany na żywo i w otwartym przekazie w M6, który pokaże pełny przebieg pierwszej kolejki trójkolorowych. Abonenci będą mogli również śledzić spotkanie na beIN Sports 1.















