Dla fanów God of War, lutego 2026 roku okazał się pełen dobrych wieści. Oczekując na premierę szóstej części, Santa Monica Studios ujawniło podczas ostatniego State of Play poważny projekt: odświeżenie pierwszej trylogii God of War, osadzonej w mitologii greckiej. Po serii przygód w nordyckim folklorze, wracamy do korzeni, by ponownie zanurzyć się w początkach tej kultowej serii gier.
Ale uwaga, będzie trzeba uzbroić się w cierpliwość: studio podkreśliło, że projekt jest jeszcze bardzo daleko od ukończenia. Aby umilić oczekiwanie graczom, po tej zapowiedzi przyszła niespodzianka. Na rynku już dostępna jest nowa gra z serii God of War, stworzona we współpracy z Mega Cat Studios, dostępna na PlayStation 5. Mowa o tytule God of War: Son of Sparta.
Ta klasyczna metroidvania w 2D zabierze nas w podróż do początków Kratosa w Sparcie. Podczas tej przygody gracze będą musieli odblokować nowe umiejętności, wyruszając na poszukiwania darów Olimpijskich, stawiając czoła licznym stworzom inspirowanym mitologią grecką — i nie tylko!
Gra jest wizualnie piękna i przywołuje nostalgiczną atmosferę dzięki swojemu retro-spirytowi. To przede wszystkim świetna okazja, by zagłębić się w szczegóły przeszłości Kratosa, o której wiedzieliśmy tylko fragmentarycznie, co dodaje głębi postaci. To naturalne przejście między ostatnimi częściami, w których mogliśmy już ponownie odkryć okrutnego boga wojny w innym świetle, a remake’iem pierwszej trylogii.
Pod względem rozgrywki jest to dość proste, z dość klasycznymi mechanikami — może nawet odrobinę za bardzo, zwłaszcza biorąc pod uwagę długość gry (około 13 godzin), co może wydawać się nieco powtarzalne. Choć pojawiają się kilka dobrze umiejscowionych nawiązań do interfejsów z pierwszych „God of War”, styl pozostaje dość odmienny. Tutaj tytuł jest nośnikiem opowieści, a nie na odwrót — właśnie dlatego polecamy go szczególnie tym graczom, którzy chcą zanurzyć się w narracji opowiadającej życie Kratosa.















