Joli Joli, musical komediowy wyreżyserowany przez Diastème, z udziałem Clara Luciani, William Lebghil i José Garcia, należy do filmów wyróżnianych na Disney+ w dniu 6 czerwca 2026, w ramach codziennej selekcji ogłaszanej przez platformę. To wyróżnienie nie musi wiązać się z nowym wpisem w katalogu.
Joli Joli
Film | 2024
Premiera kinowa: 25 grudnia 2024
Wypromowany na Disney+: 6 czerwca 2026
Komedia muzyczna, romans | Czas trwania: 1h56
Od Diastème | Scenariusz: Diastème, Alex Beaupain
W rolach: Clara Luciani, William Lebghil, José Garcia
Kraj pochodzenia: Francja
Z Paryża do Rzymu w latach 70., lata 70., Joli Joli śledzi spotkanie zubożałego pisarza i wschodzącej gwiazdy kina. Ich wspólna droga miłosna wykuwa się na tle nieporozumień, zwrotów akcji i muzycznych numerów, wpisanych w retro estetykę, która w filmie jawnie dominuje.
Film to pierwszy duży debiut na dużym ekranie Klary Luciani u boku Williama Lebghila, José Garcíi, Laury Felpin, Grégoire’a Ludiga i Vincenta Dédienne’a. Diastème ponownie łączy siły z Alexem Beaupainen, odpowiedzialnym za scenariusz i muzykę, tworząc francuską komedię musicalową osadzoną w latach siedemdziesiątych — między studiem, kolorowymi dekoracjami a miłosnym romans ze ścianą napotkanych przeciwności.
Nasza opinia o Joli Joli
W Joli Joli reżyser Diastème proponuje urzekającą komedię musicalową, która pulsuje latami 70. opowieści w pomieszaniu Paryża i Rzymu. Clara Luciani, w swoim pierwszym wielkim finale aktorskim w kinie, błyszczy u boku Williego Lebghila i José Garcíii w poetyckiej fresce, gdzie miłość, muzyka i nostalgia splatają się ze sobą. W czasach, gdy grand siedziby Champs-Élysées to już tylko odległe wspomnienie, film przywraca magię dawnych lat, wspieraną przez estetykę retro i reżyserię oddającą hołd klasykom gatunku.
Clara Luciani, znana ze swojego głosu i charyzmy scenicznej, zaskakuje w roli Loli, wschodzącej gwiazdy kina lat 70. Jej interpretacja jest miękka, wyważona i uwydatnia kruchość, która natychmiast buduje sympatię. Naprzeciw niej William Lebghil portretuje zmęczonego pisarza z niezwykłą szczerością. Ich duet, bywa żartobliwy, bywa melancholijny, tworzy sceny serdecznej kompatybilności przypominające dawne romantyczne kino.
José Garcia, w roli produtora zakochanego i rozczarowanego, zostaje w pamięci. Już wcześniej dostrzegany w dramatyczno-komediowych produkcjach takich jak Nous les Leroy, wnosi tu intensywność bardziej melancholijną. Postaci drugoplanowe, w które wcielają się Laura Felpin i Grégoire Ludig, wzbogacają całość komediowymi i poruszającymi wykonaniami, utrzymując równowagę między dramą a lekkością.
Estetyczny wybór Joli Joli to deklaracja miłości do kina lat 70. Pod kierownictwem artystycznym dekoratorki Chloé Cambournac i kostiumografki Alexandra Charles, starannie dopracowane scenografie i jaskrawe kostiumy natychmiast wprowadzają film w epokę, w której kino kojarzyło się z przepychem i ekstrawagancją.
Decyzja o kręceniu w studio, nawet na zewnątrz, nadaje filmowi teatralno-sny charakteru, przypominającego styl Jacquesa Demy’ego. Philippe Guilbert, odpowiedzialny za fotografię, powiększa każdy kadr grą światła i paletą kolorów, które balansują między snem a rzeczywistością.
Każda sekwencja muzyczna przyjmuje formę żywego obrazu, gdzie choreografie, czasem klasyczne, naturalnie wtapiają się w narrację. Niektóre utwory jednak cierpią na pewną powierzchowność, bywają bardziej ozdobą niż autentycznym napędem fabuły, co lekką utrudnia ich emocjonalny ładunek.
Kino francuskie rzadko eksploruje delikatne terytorium komedii musicalowej współczesnej, i to właśnie czyni Joli Joli tak wyjątkowym. Diastème odważnie łączy wycyzelowane dialogi z piosenkami, które bywają zarówno wzruszające, jak i lekkie, jednocześnie podejmując uniwersalne tematy jak pasja, ambicja i zawiedzione miłości.
Niektóre piosenki wydają się mieć przede wszystkim estetyczny wymiar muzyczny niż realny dorobek fabuły, co tworzy drobną przerwę w rytmie całego filmu. Jednak ten defekt jest znikomy w porównaniu z hojnością całości i autentyczną emocją, którą film emanuje.
Joli Joli to „bańka słodyczy i nostalgii”, list miłosny do dawnego kina muzycznego i romantycznego kina lat 70. Choć kilka piosenek zasługiwałoby na deeper narracyjne rozwinięcie, urok działa dzięki zaangażowaniu aktorów, starannie prowadzonej sztuce scenicznej i delikatnie poetyckiej realizacji.
Film rozgrzewa serca i przypomina, że francuska komedia muzyczna wciąż ma piękne historie do opowiedzenia.
Aby pójść o krok dalej, zapraszamy do zapoznania się z naszą selekcją nowości Disney+ na czerwiec, naszym przewodnikiem po premierach w streamingu ze wszystkich platform oraz dzisiejszym wyborem: Co obejrzeć dziś w streamingu.















