W gwarze tego tętniącego życiem rejonu Montorgueil, Kys Paris to odrobina słodyczy i przytulnej ciepła. Założony przez Charlotte i Petera, ten duński herbaciarnia kwitnie na północy kontynentu, serwując niepowtarzalne danie domowe: flødeboller, które tutaj nazywa się 'kys' albo 'buziaki'.
Urodzona w Danii w 1872 roku, ta ikoniczna słodkość przeszła przez granice pod różnymi nazwami i formami — we Francji znana jest jako głowa z czekoladą. W wersji oferowanej przez Kys Paris zachowano jej tradycyjny» charakter.
Une base de massepain accueille une meringue légère, avant d’être nappée d’un chocolat belge onctueux. Le tout se décline en plusieurs saveurs : vanille, framboise, café, avec une création saisonnière qui change tous les deux mois environ — en ce moment, c’est l’agrumes. Une seule bouchée suffit pour comprendre : ce petit nuage fond quasiment à l’instant dans la bouche !
Przygotowywane na miejscu każdego dnia, te kys kosztują 3,25€ za sztukę lub 11€ za cztery; to świetna okazja, by spróbować rzadkiej odmiany w Paryżu, zwłaszcza że są tworzone przez samych Danoisów.
Wokół tego podpisu menu odkrywa inne skandynawskie przysmaki: małe duńskie bułeczki (5€), gofry 'Hjertevafler' (od 5€ do 6,80€ w zależności od dodatków), kuleczki rumowe 'Romkugle' z daktyli, płatków owsianych, kokosa i belgijskiej czekolady (3€), które dopełniają tę kulinarną podróż na zimne rejony.
Tak jak tylko słońce wyjrzy zza chmur, lody Grand Danois (7€) zaczynają kusić smakiem, opierając się na waniliowym spodzie, z wybranym przez siebie dodatkiem i kys w kształcie korony.
Jeśli chodzi o napoje, wybór pozostaje klasyczny, ale sprawdzony: gorąca czekolada, kawa wiedeńska czy też mroźne latte idealnie komponują się z tymi słodkościami.
Ostatnio na karcie pojawiła się nowa propozycja tea time w cenie 22 zł. W jej ramach serwowane są 3 słodkie, 3 wytrawne przekąski, 2 scones, domowa konfitura, masło oraz do wyboru napój. Między blinami z łososiem, quiche Lorraine a kokosowymi ciastkami – cała ceremonia tworzy świetną, przemyślaną przerwę na smakowity relaks.
Samo miejsce potęguje to uczucie (od)nowy i komfortu: przytulny mały sklep, wygodny sofa, stonowana atmosfera... Taki jest duch hygge w pełnej krasie. Do tego, w sklepiku z delikatesami, można znaleźć czekoladki, landrynki i inne tradycyjne słodkości, a wybór ozdób do domu pozwala zabrać trochę tej wyjątkowej atmosfery do siebie!
Ten test został przeprowadzony w ramach zaproszenia zawodowego. Jeśli Twoje doświadczenia różnią się od naszych, prosimy o informację.































