The Dog Stars w kinie: nasza recenzja filmu Ridleya Scotta

Przez Julie de Sortiraparis · Zaktualizowane 9 czerwiec 2026 o 14:14
"The Dog Stars", nowy postapokaliptyczny film Ridleya Scotta z Jacobem Elordim w roli głównej, wchodzi do kin 26 sierpnia 2026 roku. Przeczytajcie informacje o filmie i naszą opinię po obejrzeniu.

The Dog Stars, nowy film Ridley’a Scotta, wchodzi na ekrany w Polsce 26 sierpnia 2026 roku. Adaptacja powieści Konstelacja psa Petera Hellera, ta postapokaliptyczna opowieść łączy w sobie: Jacob Elordi, Josh Brolin, Margaret Qualley, Guy Pearce, Benedict Wong i Allison Janney.

Historia opowiada o Higie, pilocie, który przetrwał na odosobnionym lotnisku u boku Bangleya, doświadczonego survivalisty. Gdy radiowa transmisja sugeruje, że gdzie indziej mogą przetrwać inni ludzie, Hig decyduje się opuścić względne bezpieczeństwo ich schronienia i spróbować odkryć źródło tego sygnału.

Na co trzeba liczyć przed obejrzeniem The Dog Stars? Z pewnością nie dwie godziny gonitwy za czasem po zniszczonej Ameryce. Ridley Scott woli zwolnić tempo, podążać za kilkoma ocalałymi i zostawić pytanie proste jak drut: czy gdzieś indziej wciąż coś istnieje? Efekt to film powolny, refleksyjny, a przy tym niezwykle porywający, z szczególnie poruszającą kreacją Jacoba Elordi'ego.

Adaptowany z powieści Petera Hellera The Dog Stars, film opowiada historię Hig-a, ocalałego po pandemii, który mieszka na lotnisku wraz z Bangleym, granego przez Josha Brolina. Obaj nauczyli się przetrwać w tym nowym świecie, ale niekoniecznie potrafią w nim żyć. Bangley, doświadczony survivalowiec, wydaje się doskonale pasować do społeczeństwa, w którym trzeba chronić teren i nie ufać nikomu. Hig marzy o czymś więcej: o spotkaniu z innymi ludźmi, o domu, rodzinie i o przyszłości, która nie ograniczałaby się do samego jutra.

To pragnienie jest nierozłącznym elementem żałoby, która dręczy tę postać. Hig stracił żonę i wciąż czuje winę za to, że musiał zakończyć jej życie, gdy była chora. Regularnie wraca do domu, w którym razem mieszkali, nie potrafiąc całkowicie zerwać więzi z tą utraconą egzystencją. Bardzo widoczny na ekranie w filmie, który ostatecznie ma niewielu bohaterów, Jacob Elordi od razu oddaje tę bolesność. Nie przesadzając, nadaje Higowi kruchość, która pozwala zrozumieć, dlaczego myśl o innym miejscu staje się dla niego tak istotna.

To także sprawia, że tempo filmu łatwiej się przyswaja. Dla jasności: The Dog Stars nie pędzi na złamanie karku, przez długie minuty rzeczywiście niewiele się dzieje. Mimo to nuda nie wkrada się na dobre. Chcemy wiedzieć, dokąd pójdzie Hig, co odkryje i przede wszystkim czy gdzieś nadal istnieje jakaś forma cywilizacji. Nieznane staje się głównym motorem opowieści. To nie tyle suspense oparty na ciągłym zagrożeniu, co oczekiwanie: na świat, który mógłby być inny niż ten, w którym Hig się odgrodził. Ridley Scott utrzymuje to napięcie, sugerując możliwość odmiennej rzeczywistości.

Ta podróż to także okazja, by ponownie poczuć, jak wielki jest apetyt reżysera na szerokie kadry. Z przelotów Cessny oglądamy góry, lasy i rozległe przestrzenie — to jedne z najpiękniejszych ujęć w filmie. W miastach i na opuszczonych terenach rośnie roślinność, a zwierzęta występują licznie. Scenografia nie próbuje upiększać ruin: przeciwnie, pracuje na kontraście między miejscami dotkniętymi katastrofą a otaczającą przyrodą, która wciąż istnieje wokół.

Ta cisza czyni jeszcze bardziej wyrazistymi momenty, w których film nagle zmienia ton. The Dog Stars nie zawiera wielu dużych scen akcji, ale te pewne pozostają w pamięci na długo. Nie zdradzając, co Hig napotyka podczas podróży, postój w Grand Junction prowadzi do wyjątkowo silnych wizji, podczas gdy nocny atak nagle przerzuca film w stronę chaotycznej i niemal zwierzęcej przemocy. Scott ponownie zyskuje tu niezwykle fizyczną skuteczność: spokój znika w kilka sekund i groźba wydaje się czaić wszędzie. Ponieważ te sekwencje są sporadyczne, zachowują pełen impakt.

Ale serce filmu leży gdzie indziej, przede wszystkim w relacji, która rodzi się między Hig a Cimą, graną przez Margaret Qualley. Ten duet działa z delikatnością i czułością, które kontrastują z światem, który ich otacza. Ich zbliżenie jest tym bardziej poruszające, że każdy z nich pozostaje głęboko przywiązany do osoby, którą utracił. The Dog Stars unika przedstawiania nowego związku jako sposobu na wymazanie przeszłości. Film mówi raczej o możliwości kontynuowania miłości do nieobecnych, jednocześnie dopuszczając, krok po kroku, ponowne zafascynowanie się kimś.

Ta propozycja nie przypadnie do gustu każdemu. Widzowie, którzy oczekują filmu o przetrwaniu utrzymanego w napięciu od początku do końca, dużej dawki akcji lub nieustannego przyspieszania fabuły, mogą uznać całość za zbyt wolną i zbyt mało widowiskową. Z kolei ci, którzy cenią kontemplacyjne opowieści, malownicze krajobrazy, melancholijnych bohaterów i historie, w których towarzyszy im emocja, a nie kolejne zwroty akcji, znajdą tu więcej dla siebie.

The Dog Stars skłania do nieco innego spojrzenia na oczekiwania: to nie klasyczny, efektowny postapokalipsa, lecz film podróży, żałoby i nadziei. Tempo może podzielić widzów, ale piękno niektórych kadrów, rzadkie iskry przemocy i przede wszystkim niezwykle poruszająca obecność Jakoba Elordi'ego wystarczająco utrzymuje ciekawość, co czeka Hig na końcu drogi.

Aby przedłużyć wrażenia z seansu, zajrzyj na kinowe premiery miesiąca sierpnia, odkryj thrillery i dramaty do obejrzenia w kinie oraz znajdź jaki film warto zobaczyć dziś w kinie.

Ta strona może zawierać elementy wspomagane przez SI, więcej informacji tutaj.

Przydatna informacja

Daty i harmonogramy
Z 26 sierpień 2026

× Przybliżone godziny otwarcia: w celu potwierdzenia godzin otwarcia należy skontaktować się z obiektem.
    Uwagi