Ach, cukier z laski bursztynowej, symbol dzieciństwa. Za tą charakterystyczną specjalnością kryje się przygoda sięgająca kilku wieków wstecz, która nadal rozświetla tę gminę tuż przy lesie Fontainebleau. Bo jeśli wielu wciąż delektuje się tymi słynnymi bursztynowymi pałeczkami, nie znając ich pochodzenia, to właśnie w Moret-sur-Loing narodziła się jedna z najstarszych słodyczy we Francji.
Historia zaczyna się w 1638 roku, gdy benedyktyńskie siostry z priory Notre-Dame-des-Anges osiedlają się w Moret-sur-Loing. Wówczas opracowują oryginalny przepis łączący cukier trzcinowy z naparem z jęczmienia perlowanego. Dodatek octu ma zapobiegać krystalizacji cukru i dać początek słodyczy, która jest równie elegancka, co wyśmienita.
Początkowo ta mieszanka nie miała służyć wyłącznie smakoszom. Miano ją także wykorzystywać do łagodzenia podrażnień gardła kaznodziejów i zakonników zmuszonych do długich przemówień. Wkrótce jej popularność przekroczyła mury klasztoru.
cukierki Moretu szybko zyskują niezwykłą reputację. W czasach dawnego porządku słodycze cenione były nawet w kręgach dworu. Później sam Napoleon I podobno przyczynił się do podtrzymania tej renomy, uczestnicząc w upowszechnieniu tej specjalności daleko poza Seine-et-Marne.
W obliczu ogromnego sukcesu zaczęły pojawiać się liczne naśladownictwa. Siostry chronią wówczas swoje rzemiosło i oznaczają swoje wyroby literami « RM », dla Religieuses de Moret, znak rozpoznawczy, który po dziś dzień widoczny jest na prawdziwych tradycyjnych cukrach orkowych.
Jednak Rewolucja Francuska położyła kres tej produkcji. Zakonnice zostały zmuszone opuścić swoją siedzibę, a produkcja została wstrzymana na kilka lat.
Ale receptura nie ginie. Przekazywana dyskretnie wśród zgromadzeń zakonnych, odrodziła się w XIX wieku i utrzymuje się aż do 1972 roku, kiedy siostry na stałe powierzyły swoje umiejętności lokalnemu cukiernikowi, by ta tradycja nigdy nie zgasła. Dziś, cukierki jęczmienne w Moret wciąż wyrabia się według metody bezpośrednio odziedziczonej po tej historycznej recepturze.
Jeśli to średniowieczne miasto dziś nieodłącznie kojarzy się z tym słodkim przysmakiem, to dlatego, że zachowało całe jego dziedzictwo. Muséum Cukru Jęczmiennego, ulokowane w starym młynie Provencher nad Loingiem, prezentuje dzieje tej specjalności i ujawnia sekrety jej produkcji. Miasto posiada także Dom Cukru Jęczmiennego, w którym turyści mogą poznać i spróbować tego emblematycznego wyrobu cukierniczego.
Co roku Bractwo Cukru Jęczmiennego podtrzymuje tę tradycję podczas lokalnych imprez, co świadczy, iż ta słodkość jest integralną częścią tożsamości gminy.
Dziś będąca częścią gminy Moret-Loing-et-Orvanne, dawne miasto Moret-sur-Loing pozostaje jednym z najpiękniejszych wiosek w Seine-et-Marne. Wśród jego murów, mostu upamiętnionego przez malarza Alfreda Sisleya i średniowiecznych uliczek, oferuje wycieczkę, na której dziedzictwo i kulinarne przyjemności spotykają się na każdym rogu ulicy.
Ta strona może zawierać elementy wspomagane przez SI, więcej informacji tutaj.



























