Ich dzieci po nich, adaptacja powieści Nicolasa Mathieua, laureata Prix Goncourt 2018, wchodzi na HBO Max 6 maja 2026 roku. Wyreżyserowany przez Ludovica i Zorana Boukhermów film łączy na ekranie Paul Kircher, Angelina Woreth, Sayyida El Alamiego, Gillesa Lellouche'a i Ludivine Sagnier, opowiadając o dorastaniu wschodniej Francji na początku lat 90.
Ich dzieci po nich
Film | 2024
Dostępny na HBO Max od 6 maja 2026
Dramat | Czas trwania: 2h21
Reżyseria: Ludovic Boukherma, Zoran Boukherma | Scenariusz: Ludovic Boukherma, Zoran Boukherma, na podstawie powieści Nicolas Mathieu
W rolach: Paul Kircher, Angelina Woreth, Sayyid El Alami, Gilles Lellouche, Ludivine Sagnier
Kraj pochodzenia: Francja
Wyświetlany w oficjalnym programie Mostra di Venezia, gdzie Paul Kircher otrzymał Nagrodę Marca Mastroianni dla najlepszego młodego aktora, Ich dzieci po nich przenosi na ekran powieść Nicolasa Mathieu wydaną w Actes Sud. Film pojawił się na francuskich ekranach 4 grudnia 2024 roku, a w 2025 roku trafi na Canal+.
Zwiastun filmu Ich dzieci po nich
W sierpniu 1992 roku w Heillange (fikcyjny odpowiednik Hayange w Mozelle), dolina gdzieś na wschodzie, z daleka widoczne zardzewiałe piece hutnicze, które dawno przestały palić, oraz miasto kopalni. Anthony (Paul Kircher), czternastolatek, nudzi się okropnie. Pewnego upalnego popołudnia nad jeziorem spotyka Stéphanie (Angelina Woreth). Iskra miłości zapala się od razu i tego samego wieczoru postanawia potajemnie pożyczyć motocykl od ojca (Gilles Lellouche), by pojechać na imprezę, gdzie ma nadzieję ją odnaleźć. Następnego ranka, gdy okazuje się, że motocykl zaginął, jego życie wywraca się do góry nogami.
Od 1992 do 1998 roku film, podzielony na dwulecia niczym powieść, śledzi losy Anthony’ego; a podobnie jak rozdziały książki Nicolasa Mathieua, także przeplata go muzyka z epoki (Modern Talking, Boney M, Metallica, NTM, nasz Johnny narodowy). W efekcie bracia Boukherma podpisują udaną, ale ostrożną adaptację, bez prawdziwych uniesień ani iskier reżyserii.
Film zgłębia uniwersalne motywy młodości, pierwszych miłości, które trwają przez lata, oraz poszukiwanie tożsamości — czyli ucieczki z własnego środowiska — i nie jest, w tym sensie, bez echa w innym kinowym tytuł, L’Amour Ouf Gilles Lellouche. Francuski aktor i reżyser chciał bowiem, podobnie, przenieść na ekran adaptację powieści nagrodzonej Goncourt, lecz ostatecznie skupił się na adaptacji książki Neville’a Thompsona. I podobnie jak film Lellouche’a, także film Ludovica i Zorana Boukhermy ma problemy, by dotrzeć do samego serca.
Reżyserskiemu duetowi nadal udaje się przekształcić swój film w retro gratkę, którą można delektować się przez dwie godziny dzięki drobiazgowej rekonstrukcji, jej ospałości uchwycającej długi czas wakacji i nudę młodzieży z regionu. Ale jego obsada aktorska z trudem zdobywa sympatię, z wyjątkiem Lellouche'a i jego ziarnistej, wytłoczonej postaci ojca Anthony'ego, notorycznego alkoholika, ale nie złego faceta, oraz Paula Kirchera, zdecydowanie jednego z aktorów swojego pokolenia, na którego warto mieć oko.
Szkoda również, że obaj reżyserzy nie znaleźli czasu, aby w trakcie 2-godzinnego filmu poświęcić więcej uwagi kontekstowi ekonomicznemu tego francuskiego regionu poświęconego na ołtarzu globalizacji - tematowi, który jest kluczowy dla pracy Nicolasa Mathieu.
Aby pójść o krok dalej, zapoznaj się także z naszą selekcją nowości HBO Max na maj 2026, naszym przewodnikiem po premierach streamingowych ze wszystkich platform oraz dzisiejszym wyborem Co oglądać dzisiaj w streamingu.















