Rue Lafayette, tuż przy Grands Boulevards, Rosa Maison Pâtissière zainaugurowało swój debiut w 9. dzielnicy Paryża na początku 2026 roku. Za tą nową pâtisserie-salon de thé stoi duet przyjaciółek, które poznały się w liceum Saint-Rosaire: Louise Riot, pâtissière z mocnym zapleczem w pałacowych standardach, oraz Rebecca Mabou, która po zmianie kariery została baristką specjalizującą się w kawach speciality. To partnerstwo zrodzone z oczywistej chemii, którą warto bliżej poznać.
Nazwa Rosa nie jest przypadkowa. Składa hołd ich wspólnemu liceum, którego łacińska nazwa Rosarium oznacza… rosa. To także subtelny ukłon w stronę Rosa Parks, wpleciony dyskretnie w DNA lokalu. Atmosfera panująca tutaj odzwierciedla tę podwójną inspirację: ciepła, wolna, dostępna. Wchodzimy drzwiami jak do mieszkania przyjaciółki, która, gdyby szczęście dopisało, umie doskonale piec ciasta.
Sala okazuje się przestronna i jasna. Wzdłuż ściany rozmieszczono miejsca do siedzenia, a na zewnątrz urokliwy taras z kilkoma stolikami, by móc cieszyć się piękną pogodą.
Droga kariery Louise Riot mówi sporo o tym, czego można spodziewać się w jej kosherqu =? w witrynie. Wykształcona w Ferrandi i EBP, zaczynała w InterContinental Paris, potem w Peninsula u Dominque Da Costy, zanim trafiła do Cour des Loges w Lyonie, a następnie wróciła do Paryża, obejmując kierownictwo pâtisserie w hotelu Molitor. Następnie została szefową pâtissière w Sofitel Le Scribe Paris Opéra, nadzorując całą ofertę słodyczy obiektu. Tam powstała prawdziwa przestrzeń cukiernicza, która szybko odniosła sukces. To bogate doświadczenie z renomowanych domów, które dziś postanawia wykorzystać dla butikowej, kameralnej placówki w przystępnych cenach. W tym wszystkim jest coś orzeźwiającego.
Domowe flany to bez wątpienia gwiazdy wystawy. Louise Riot proponuje kilka wersji: wanilia, pistacja i praliné podczas naszej wizyty, wszystkie bez jaj, o nienagannej konsystencji i wyraźnych smakach bez przesadnej słodyczy.
Paris-Brest również wypiek dopracowany, z obfitym, ale niezbyt ciężkim kremem mousseline praliné. Wszystko robione na miejscu, łącznie z viennoiseries i chausson aux pommes, co w Paryżu staje się na tyle rzadkie, że warto to zauważyć. Kawa natomiast pochodzi z Kolumbii, wybierana przez Rebeke, której szkolenie baristy słychać w każdej filiżance.
Po stronie wytrawnej karta zmienia się w zależności od nastrojów i sezonów: można tu znaleźć Pain Suiss, nadziewany według upodobań, w domowym cieście croissantowym, quiche de saison (ser kozi i szpinak w naszej propozycji), albo focaccię z warzywami. Oferta zaprojektowana przez cukierniczkę, co przekłada się na detale tekstury i doprawienia, których nie znajdziecie wszędzie.
Ceny kształtują się średnio między 3,20 a 7,10 euro za sztukę, co odpowiada jakości proponowanej oferty. Rosa Maison Pâtissière otwarta od środy do poniedziałku w godzinach 8:00–18:00, pod adresem 58 rue Lafayette, 9. dzielnica Paryża, tuż naprzeciwko dzielnicy Opery i kilka minut spacerem od Galeries Lafayette.
Nasza opinia : to miejsce szczere i dobrze prowadzone, gdzie pałacowy kunszt przekazywany jest bez zbędnego zadęcia. Wracamy po kremowe budynie i tartę cytrynową, zostajemy dla tej atmosfery. Polecamy miłośnikom dobrego jedzenia, którzy szukają przerwy bez ściemy, zarówno solo, jak i w małej grupie.
Kto stoi za Rosą? Dla miłośników wykwintnych wypieków w przystępnych cenach, dla entuzjastów kawy specialty, oraz dla wszystkich, którzy cenią lokalne miejsca prowadzone z pasją.
Do odkrycia :
Ten test został przeprowadzony w ramach zaproszenia zawodowego. Jeśli Twoje doświadczenia różnią się od naszych, prosimy o informację.
Daty i harmonogramy
Następne dni
Piątek :
z 08:00 ma 18:00
SOBOTA :
z 08:00 ma 18:00
Niedziela :
z 08:00 ma 18:00
Wtorek :
z 08:00 ma 17:00
Środa :
z 08:00 ma 18:00
CZWARTEK :
z 08:00 ma 18:00
Miejsce
Rosa – Cukiernia
58 Rue La Fayette
75009 Paris 9
Ceny
Pâtisseries : €3.2 - €7.1
Zalecany wiek
Dla wszystkich
Oficjalna strona
www.rosamaisonpatissiere.fr



















































