Już 29 kwietnia nastąpi otwarcie szefa Julesa St-Cyr w Bittikesu, jego całkiem pierwsze paryskie miejsce ulokowane w 4. dzielnicy, o krok od basenu Arsenalu w Bastille. Za tą lokalizacją kryje się wyjątkowa wizja gastronomii, ukształtowana przez nietypową drogę kariery i wrażliwość skierowaną ku naturze.
Pochodzący z Montrealu, szef kuchni odkrył sztukę kulinarną późno, zaczynając jako zmywak w Toronto. Szybko narodziła się pasja, która zaprowadziła go w podróże: Indie, Nepal, Liban, a potem Dania, gdzie szkolił się w techniki nordyckie. Jego talent prowadzi go do prestiżowych domów w Kopenhadze (niekwestionowana Noma), by kontynuować naukę w Berlinie. Niedawno pobyt w Chinach jeszcze bardziej ukształtował jego podejście kulinarne, wzbogacone rzemieślniczymi umiejętnościami i nowymi wpływami.
W restauracji Bittikesu, nazwa czerpiąca z rodzinnego dziedzictwa, szef kuchni serwuje menu unikalne podzielone na kilka kursów (6–8 na obiad za 55€, 15–20 na kolację za 85€), które będzie ulegać zmianom w zależności od natchnień i eksperymentów szefa, a także od sezonu i dostępności produktów.
Fougères z Auvergne, soki z brzozy, kwiaty czereśniowe, małże morskie, ryby słodkowodne, algi, rośliny dzikie, mięsa pochodzące ze starych, lokalnych hodowli bydła... Kuchnia Julesa St-Cyra stawia naturę, produkt i rzemiosło w centrum. Zaangażowany w zrównoważone działania, szef kuchni uprawia też własne produkty na Murs à pêches de Montreuil.
Wystrój restauracji również oddaje hołd francuskiemu rzemiosłu, łącząc kamienie Burgundii, tometki ceramiczne, lampy z papieru morwowego oraz długi blat dębu burgundzkiego, który może pomieścić aż 10 gości naprzeciwko kuchni. Adres, który warto odwiedzić w najbliższym czasie!















