Jeśli dobrze zrozumiałem, tylko osoby określone powyżej i odpowiadające tym „kategoriom” mogą mówić o tym bardzo paryskim zjawisku. (Sekta, której przewodniczą obecnie Steevy Boulay i Massimo Gargia). Jak więc sporządzić wyczerpującą listę modnych restauracji w stolicy: czy mam do nich zadzwonić? Nie, na pewno nie zrozumiem, są dla mnie zbyt specjalistyczne.
Zastanówmy się... Nie uważam się za osobę modną (chociaż mam trampki Converse!), ani za celebrytę (chociaż znam kuzyna sąsiada Daft Punk!). Nie jestem zbyt modny (chociaż słucham Wax Tailor) i tym bardziej nie jestem liderem opinii (nigdy nie zostałem wybrany delegatem w całej mojej karierze szkolnej). Więc kim jestem? Ach tak, dziennikarzem, zapomniałem... Mam więc obowiązek pomóc wam, wy, porzuceni!
ANDY WAHLOO
Co dziwne, mały „Andy” od razu powiedział „TAK”! (Musiałem to zrobić, wybaczcie mi.) Andy to przede wszystkim Mourad Mazouz, bardzo charyzmatyczny „Momo”, ulubieniec paryżan i garstki ludzi z wyższych sfer. Kilka lat temu otworzył restaurację „404” przy République. Sukces gwarantowany! Następnie stworzył „Momo’s” w Londynie, orientalną przystań dla międzynarodowych gwiazd, a potem podjął się realizacji „Sketch”, niesamowitego miejsca w samym sercu angielskiej stolicy. Jednak czegoś mu brakowało. Niezwykłego miejsca, wykraczającego poza schematy: „Andy Wahloo”. Ta mała restauracja-bar w stylu Warhola z orientalnym akcentem jest wynikiem wyobraźni i szalonego umysłu Mourada Mazouza i jego brata Akima. Andy Wahloo znajduje się zaledwie kilka metrów od swojego starszego brata, 404.
Kuchnia jest prosta i nowoczesna, przyjemna i niedroga. Specjalnością lokalu są warholowskie kémias, czyli całkowicie szalone śródziemnomorskie tapas, podobne do Andy'ego (nie tego z Rity, ale tego z Nowego Jorku!). Również różne rodzaje kuskusu cieszą się dużym powodzeniem. Jeśli chodzi o wystrój, to w większości pochodzi on z recyklingu! Puszki po farbie służą tu za pufy, a skrzynki po Coca-Coli za okrągłe stoły. Jest tu kiczowato, ale miło się tu przebywa. Muzyka jest przyjemna, ale po 22:00 trochę za głośna.
Andy Whaloo stał się miejscem spotkań hipsterów, a moda przeważyła nad początkową przyjazną atmosferą. Szkoda... Warto wybrać się tam raczej na lunch, jest przyjemniej. Można na przykład skorzystać z tarasu, aby zapalić fajkę wodną lub wypić mojito (jedno z najlepszych w Paryżu).
Za posiłek należy zapłacić od 15 do 20 euro.
LA VILLA SPICY
Jak sama nazwa wskazuje, Villa Spicy symbolizuje raj smaków i przypraw. Ta przytulna restauracja o prowansalskim i współczesnym klimacie oferuje również wspaniały taras. Jest to niebagatelna zaleta, szczególnie cenna w pierwszych słonecznych dniach roku.
Restauracja ta, położona w idealnej lokalizacji, w pobliżu ronda Champs-Elysées, oferuje dania o południowych aromatach. Jest odpowiednio pikantna, co uwielbiają jej miłośnicy. Na zewnątrz czerwone ceglane ściany nadają jej ciepły charakter. Wewnątrz drewniane boazerie potęgują wrażenie przytulności. Należy liczyć się z wydatkiem około 50 € na osobę. Menu all inclusive z napojami.
LE MINI PALAIS
Witajcie znudzeni przyjaciele, dobry wieczór paryscy przyjaciele! Jest miejsce, które zadowoli nawet największych malkontentów, czyli po prostu prawdziwych paryżan: Mini Palais, położone w wyjątkowej lokalizacji, wpisanej na listę zabytków. Z tarasu pod kolumnami Grand Palais można podziwiać Sekwanę i widok na Petit... Palais. Sceneria jest gotowa.
Wystrój jest modny, z gigantycznymi lampami i mini licznikami przymocowanymi do ścian. Całość została zmodernizowana dzięki nowym meblom. Kuchnia Gilles'a Choukrouna jest jak zwykle bardzo pomysłowa: emulsja z langustynki jako przystawka, gotowana pierś drobiowa z karmelizowanymi pomidorami, chorizo i daktylami. Na deser pyszna jest „odwrócona” tarta cytrynowa. Należy liczyć się z wydatkiem około 50 € na osobę. Rachunek nie jest mini...
LE BON
Można by pomyśleć: „Znowu Starck i do tego rue de la Pompe... Dla mnie to zbyt banalne!” Cóż, tak, to Starck, w 16. dzielnicy, mekce paryskiej burżuazji. Ale choć może to zaskakujące, miejsce to różni się od tego, co można sobie wyobrazić.
Fasada jest wyjątkowa i od razu czuje się, że jest to miejsce szczególne. Kuchnia, autorstwa Bruno Brengea, jest pomysłowa i czerpie inspirację z różnych stron świata.
Le Bon oferuje między innymi krewetki z Madagaskaru z trawą cytrynową w formie tataru. Smażoną płaszczkę z puree ziemniaczanym. Na deser talerz „choco bon” to prawdziwa rozkosz dla podniebienia.
LE GEORGES
To bez wątpienia najmodniejsza kawiarnia w Paryżu. Stworzona przez Costesa, Le Georges jest odzwierciedleniem centrum, w którym się znajduje, czyli ultra współczesna. W bardzo minimalistycznym wystroju restauracja jest przede wszystkim dziełem sztuki, a nie tylko lokalem gastronomicznym.
Bardzo jasne oświetlenie podkreśla metalowe elementy wystroju i daje zaskakujący efekt wizualny. Klienci przychodzą tu ze względu na widok, jeden z najpiękniejszych w Paryżu, ale także ze względu na jego efektowność.
Personel jest bardzo uśmiechnięty i mówi wszystkimi językami, co jest nie bez znaczenia w restauracji, która cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Jeśli chodzi o dania, wśród specjałów restauracji Georges znajdują się „le tigre qui pleure” (płaczący tygrys), pyszny filet wołowy lub „Silver Cod”, dorsz w szampanie. Na deser warto skosztować „Macaron à la framboise” (makaronik malinowy).
Aby zaimponować gościom, wybór tej restauracji należącej do grupy Costes okazał się strzałem w dziesiątkę...
LE TOKYO EAT
To restauracja w Palais de Tokyo. Duże przestrzenie, ogromna kuchnia, proste i jasne materiały oraz dziwne portrety zasłaniają okna. Nie zapominajmy też o słynnych różowych lampach, które pełnią również funkcję głośników.
Krótko mówiąc, jak można sobie wyobrazić, jest to miejsce nietypowe. Tokyo Eat to prawdziwa odskocznia od czasami nudnego krajobrazu paryskich restauracji.
Kuchnia pod kierownictwem Thierry'ego Bassarda jest niekonwencjonalna i pomysłowa. Oferowane są kolorowe menu, takie jak słynne menu Rose, które, jak sama nazwa wskazuje, zawiera dania w kolorze różowym (krewetki, łosoś itp.).
Na deser można spróbować carpaccio z truskawek z syropem miodowo-cytrynowym. Oferowanych jest również kilka rodzajów herbaty, świeże soki owocowe i koktajle mleczne. Dlaczego więc nie spróbować tego latem?















