Szukasz dobrej restauracji wietnamskiej poza 13. dzielnicą? Warto wybrać się do restauracji przy 157 avenue du Maine w dzielnicy Montparnasse, która zabierze nas w kulinarną podróż dzięki swoim domowym potrawom pełnym smaków. Za kuchnią stoi Son, szef kuchni z ponad 20-letnim doświadczeniem, który przygotowuje typowe dania, czasem wzbogacone o oryginalne dodatki, takie jak słynne krewetki z chrupiącym zielonym ryżem.
Po wejściu do lokalu od razu rzuca się w oczy wystrój. Jest kolorowy, oryginalny i, przyznajemy, nieco zbyt bogaty jak na nasz gust, ale taki jest typowy wystrój wietnamskich restauracji. Krajobrazy, kwiaty, obrazy i wietnamskie kapelusze wprowadzają nas w odpowiedni nastrój. Obsługa jest serdeczna, a obsługa sprawna, czujemy się dobrze.
Son, szef kuchni, ma za sobą imponującą karierę. Pasjonat kuchni ogólnie, a w szczególności kuchni francuskiej, najpierw spróbował swoich sił w kuchni fusion. Nie poszło to zgodnie z planem, więc powrócił do podstaw, serwując bardziej tradycyjne dania, zachowując jednak to coś, co sprawia, że są one wyjątkowe. Na przykład chrupiące krewetki, których panierka składa się z młodego zielonego ryżu kleistego. Mniej tłuszczu, więcej chrupkości – całkowicie się z tym zgadzamy. Szef kuchni przyznaje, że w menu proponuje dania, które sam lubi jeść. Na przykład uwielbiane przez niego tosty francuskie, w nowej odsłonie z matchą i lodami matcha lub sezamowymi.
Atmosfera jest prosta, ciepła i bezpretensjonalna, jak w domu. W menu znajdziesz chrupiące sajgonki, parujące zupy pho, bogato nadziewane bo bun, smażony ryż i aromatyczne potrawy gotowane na wolnym ogniu. Wszystko jest domowej roboty ze świeżych produktów. Niezależnie od tego, czy przychodzisz sam, w parze, czy w grupie, zostaniesz powitany z uśmiechem i odkryjesz tę kuchnię tak, jak dzielimy się nią w rodzinie.
Nie można pominąć wielkiej specjalności lokalu: pho da signature za 18 euro. To pho podawane w gorącej kamiennej misce jest wynalazkiem Sona i szczerze mówiąc, rozumiemy, dlaczego jest gwiazdą menu. Miski podaje się na stół w stanie wrzenia, a wszystkie składniki dodaje się w ostatniej chwili, aby zachować świeżość. Mięso jest smażone na bieżąco, a danie pozostaje ciepłe przez cały posiłek, co jest prawdziwą rozkoszą dla podniebienia. Po 12 godzinach gotowania bulionu otrzymujemy pho składające się z pokrojonego antrykotu, pokrojonego fileta wołowego, duszonej wołowiny i klopsików wołowych. Bulion jest klarowny, bogaty w smaki i idealny na chłodne dni, takie jak ten, w którym tam byliśmy.
Spróbowaliśmy również mi vit, zupy z makaronem i kaczką za 16 euro. Podoba nam się obecność warzyw, których zazwyczaj nie ma w takich potrawach. Grzyby i pak choi dodają całości świeżości. Kaczka jest obfita, a bulion dobrze doprawiony, idealny.
Specjalnością lokalu jest również charakterystyczne danie bo bun za 16 euro, dostępne z wołowiną, kurczakiem lub krewetkami. Obficie przyrządzone i sycące, przypomina nam, dlaczego ta wietnamska sałatka stała się nieodzownym elementem paryskiej kuchni.
Naszym ulubionym daniem jest antrykot na gorącej płycie, którego mięso o kwaskowatym smaku z dodatkiem octu jest idealnie miękkie.
Na przystawkę wybieramy khai vi tinh yeu za 25 euro, czyli przystawkę dla dwóch osób, która pozwala nam odkryć kilka specjałów jednocześnie. Składa się ona z krewetek, sajgonek, sajgonek wiosennych i gorących pasztetów. Idealny wybór, gdy nie wiadomo, co wybrać.
Grillowane przegrzebki w cenie 10 euro za dwie sztuki dodają menu wyrafinowanego charakteru.
Lokal oferuje również szeroki wybór banh mi w cenie 6 euro. To całkiem fajna opcja, ponieważ można je zamówić nawet wieczorem przy stole, co jest dość rzadkie w paryskich restauracjach wietnamskich. Podobała nam się wersja specjalna, która naszym zdaniem zasługiwała tylko na odrobinę więcej majonezu, ale to naprawdę drobiazg. Od klasycznej wieprzowiny, przez kurczaka z cytronellą, wołowinę z cytronellą, chrupiącą wieprzowinę, aż po wersję wegetariańską – każdy znajdzie tu coś dla siebie. W zestawie za 8 euro można nawet dostać kanapkę z piwem lub deserem.
Nie można pominąć słynnego ca phe sua da za 6 euro, typowej wietnamskiej mrożonej kawy, która doskonale uzupełnia lub kończy posiłek. Jeśli chodzi o desery, słodkie opcje obejmują ché chuoi za 7 euro, czyli słodką zupę bananową, oraz ché dau do nuoc dua za 7 euro, zupę z czerwonej fasoli i mleka kokosowego z dodatkiem lodów kokosowych i wiórków kokosowych. Xoi xoai za 12 euro, kleisty ryż ze świeżym mango, zachwyci miłośników azjatyckich słodyczy. Jest dostępny w 3 smakach z dodatkiem puree z fasoli mango. Na koniec banh mi nuong za 9 euro, francuskie tosty po wietnamsku, które oddają pasję szefa kuchni do tego deseru.
Pomimo nieco przeładowanego wystroju, który może nie wszystkim się podobać, lokal ten naprawdę warto odwiedzić, aby skosztować prawdziwej wietnamskiej kuchni domowej. Ceny są przystępne: przystawki kosztują od 7 do 10 euro, a dania główne od 14 do 20 euro. Restauracja jest otwarta codziennie od 11:00 do 15:00 i od 18:30 do 23:00. Aby mieć pewność, że znajdziecie stolik, warto zarezerwować miejsce.
Krótko mówiąc, jeśli szukasz dobrego miejsca, gdzie można zjeść autentyczne dania kuchni wietnamskiej w 14. dzielnicy, Amour du Vietnamjest miejscem, które warto zapisać na swojej liście rzeczy do zrobienia. To świetna alternatywa dla restauracji w 13. dzielnicy dla miłośników bogatych smaków kuchni wietnamskiej.
Ten test został przeprowadzony w ramach zaproszenia zawodowego. Jeśli Twoje doświadczenia różnią się od naszych, prosimy o informację.
Daty i harmonogramy
Następne dni
Piątek :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
SOBOTA :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
Niedziela :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
Poniedziałek :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
Wtorek :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
Środa :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
CZWARTEK :
z 11:00 ma 15:00
- z 18:30 ma 23:00
Miejsce
Amour du Vietnam, wietnamska restauracja w 14. dzielnicy Paryża
157 Avenue du Maine
75014 Paris 14
Oficjalna strona
amourduvietnam.fr











































































